Skąd wziąć pomysł na podróż?

Sposobów jest tak dużo, jak dużo jest nas. Możecie czerpać z zasobów swojej wyobraźni, otworzyć atlas i wybrać na chybił trafił albo przeczytać lub obejrzeć ciekawy reportaż. Nasz sposób jest jednak zupełnie inny, bo nasze wybory wynikają przede wszystkim z aktualnych promocji linii lotniczych. Zasadniczo nie mamy gotowej listy marzeń, jeśli chodzi o kierunki, z której jedynie odhaczamy kolejne punkty. Oczywiście, są kraje, które chcielibyśmy odwiedzić bardziej lub mniej, ale nasze doświadczenie pokazuje, że zawsze, gdy założymy sobie jakiś kierunek, lądujemy zupełnie gdzieś indziej. Zazwyczaj ustalamy czy interesuje nas Azja, czy Ameryka Południowa albo Afryka, jednak jeśli chcielibyśmy polecieć do Wietnamu, a byłyby supertanie bilety do Argentyny, stanęłoby na Argentynie.
Nasze podejście bierze się głównie z tego, że chcemy zwiedzić cały świat. Jasne, może niekoniecznie Syrię, Irak czy Somalię i to nie dlatego, że kraje te uważamy za nieinteresujące, ale po prostu ze względu na kwestie bezpieczeństwa. Początkowo obstawialiśmy Azję i myśleliśmy, że zagościmy w niej na dłużej. Pewnego dnia okazało się jednak, że Turkish Airlines otwierają nowe połączenie do Kolumbii i Panamy, i co? Polecieliśmy do Kolumbii. Wtedy zaczęła się nasza przygoda z Ameryką Południową.
Kolejny przykład - od zawsze pragnęliśmy odwiedzić Iran. Czekaliśmy na ślub, na wszelki wypadek, nikt nie chciałby być przecież zgarniętym przez policję obyczajową, siejąc powszechne zgorszenie, niczym Samantha Jones w kinowej wersji Seksu w wielkim mieście. Myślimy, że nawet wykonywany przez nas zawód niewiele byłby nam w stanie pomóc. W październiku 2017 roku staliśmy się Dobrowolskimi, więc rozpoczęliśmy wielkie polowanie na bilety. Wtedy okazało się, że wszelkie deale cenowe do Teheranu były w 2016 roku, a dwa lata później można polecieć bardzo tanio do Japonii.
Nigdy nie ograniczajcie się tylko do jednego regionu. Kolumbia nigdy nie przeszłaby nam przez myśl, gdyby nie promocja Turkish Airlines, i szczerze mówiąc, bylibyśmy wielkimi przegrywami. Gdy nasi rodzice usłyszeli o pomyśle na Kolumbię, przeżegnali się dwa razy i cztery razy sprawdzili czy nie dopadła nas gorączka. Przecież to kraj w stanie wojny domowej! Przecież stamtąd nie wrócimy, bo na każdym kroku staniemy się ofiarami podrzuconych dragów, a gangi narkotykowe nie dadzą nam przeżyć pierwszej nocy na miejscu. Koniec końców wróciliśmy z jednej z najpiękniejszych podróży dotychczas.
Nie wierzcie więc też wszelakim stereotypom. Bądźcie ostrożni, nikt nie mówi o jechaniu w miejsce, gdzie pociski latają nad głowami. Ale to, że gdzieś możecie zostać oszukani, nabrani, zaatakowani, okradzeni, jest oczywiste nawet w Polsce. Jadąc do Wilna, byliśmy nastawieni na powszechną niechęć tylko z uwagi na język, którym się posługujemy, nie wiedząc do końca, czego się spodziewać. Tymczasem jedyne, co nas spotkało, to ogromna otwartość i przyjacielskie podejście. Skrajności nie są dobre w żadną stronę, trzeba mieć głowę na karku, ale nie dać się przy tym zwieść pozorom.
Promocje noworoczne nadal trwają, więc dobrze się rozejrzyjcie, być może Wasz wymarzony urlop na ten rok jest na wyciągnięcie ręki. Śledźcie liczne fora, blogi i strony podróżnicze, które błyskawicznie zawiadomią Was o każdej dobrej promocji, z której aż grzech nie skorzystać.
Promocje noworoczne nadal trwają, więc dobrze się rozejrzyjcie, być może Wasz wymarzony urlop na ten rok jest na wyciągnięcie ręki. Śledźcie liczne fora, blogi i strony podróżnicze, które błyskawicznie zawiadomią Was o każdej dobrej promocji, z której aż grzech nie skorzystać.
Do zobaczenia na pokładzie!

Komentarze
Prześlij komentarz